lekka.pl

Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Trójkąt
(1 przeglądających) (1) Gość
jak TO robić
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Trójkąt

12/01/2006 21:55 #83824

DZIDA napisał:


a skad wiesz, ze jesli sie raz sprobuje to to sie ciagnie?? chyb anie sprobowalas, skoro tak swteirdzasz?? znam 3 przypadki, gdzie para sprobowala trojkata, sa bardzo szczesliwi, i sprobowlai raz, mysle nad powtorzeniem, ale dlatego ze oboje tego chca, zadne sie na wzajem nie namawia, i to jest chyba najwazniejsze, jesli obie strony tego chca i pragna


Spokojnie, przeciez Cie nie atakuje tylko wyrazam swoje prywatne zdanie na ten temat, wcale nie nawiązywałam do twojej osoby. Nie próbowałam, ale jezeli juz sama mysl o tym mnie opdrzuca to chyba jednak o czyms swiadczy, a ze to sie ciągnie to masz przykład załozyciela postu, nie mówie ze we wszystkich przypadkach tak jest. Ale dla mnie trójkąt to juz nie jest związek, bo dzielimy swoją prywatność, intymność z osobą trzecią. To zalezy jakie kto ma podejscie do tego. Ja wyrazilam swoje.
"Walczcie tak długo, aż wyrośniecie na dojrzałych mężczyzn..."

12/01/2006 22:11 #83825

to juz jest problem tej dziewczyny, jesli zwiazek sie na cos razem decyduje, w tedy t jest zdrowe, bo raduje obie strony, ale jesli on nie potrafi powiedziec nie, no to juz jest smutne, jesli on nie za bardzo chce a ona sie do tego pali. Ja podchodze sceptycznie, bardziej na fantazjach sie zaczyn ai konczy, podobnie moj facet, nie szukamy, jesli kiedys bedziejakas okazja, i jezli nadal oboje bedziemy tego chcieli, to mysle, ze taks ie stanie.
  • DZIDA
  • ( Gość )

12/05/2006 10:53 #83826

To znowu ja!-AUTOR TEGO TEMATU! Poczytałem wasze opinie,znam wasze zdania... Powiem jak to u mnie wygląda:
Zapoznawanie, zaloty i sam sex są podniecające ale zaraz po jest gorzej...taka głupia sytuacja...
Kocham moją dziewczynę jest fajna a sex z nią to odlot! Wiem,że ona nie chce mnie zdradzać -wszystko chce robić z moim udziałem. Ostatnio pieściła mnie oralnie ale w wibratorem w muszelce gdy zapytałem się o czym teraz myśli- to pewnie wiecie co mi odpowiedziała...

12/05/2006 11:56 #83827

No to najwazniejsze, ze chce twojego udzialu, to jest najlepsze, ale jesli ci to przeszkadza, no to powienienes jej to powiedziec, ale jesli podneica not o chlopaie, tylko pozazdroscic ))
  • DZIDA
  • ( Gość )

12/05/2006 22:11 #83828

trojkat? zacznijmy od wersji 2m-k [2facetow i dziewczyna. ja mialbym patrzec jak jakis koles dotyka MOJA dziewczyne? ja jestem zazdrosny jak rozmawia z innymi facetami a mialbym pozwolic zeby zdradzala mnie na moich oczach? mialbym patrzyc jak on robi to z moja dziewczyna? nawet jezeli ten facet mialby byc moim najlepszym kolega, to niestety sie nie zgadzam. jezeli moja dziewczyna chcialaby cos takiego zrealizowac [ale tak naprawde nie tylko w fantacjach] to mysle ze mialbym ciezki orzech do zgryzienia co zrobic... moze nawet bym sie zgodzil, ale tylko dlatego zeby zobaczyc czy naprawde jest do tego zdolna... a pozniej to pewnie juz nigdy nie byloby tak samo. prawdopodobnie juz nie moglbym traktowac jej jak dawniej. jezeli wogole bylibysmy nadal razem... co jest raczej nieprawdopodobne. po prostu nie moglbym zyc z mysla ze moja dziewczyna robila to z innym. dla mnie trojkat [2m-k] to prosta droga do konca wspolnej sciezki. a 2k-m? mialem watpliwa przyjemnosc sprobowac... i chociaz w trakcie bylo nawet przyjemnie to przez caly czas mialem wyrzuty sumienia [przytlumione ostro przez alkohol niestety:( ]. a potem tylko coraz bardziej zalowalem. od tego wydarzenia minelo juz bardzo duzo czasu a ja ciagle sie zadreczam ze nie powinienem! wlasnie, tak sobie od czasu do czasu wyobrazam jak by to bylo z dwiema dziewczynami, ale nie ma to *zadnego* zwiazku z rzeczywistoscia! wiadomo, chlopaki maja w podswiadomosci zakodowane pragnienie zeby posiasc jak najwiecej dziewczyn i moga to spelnic czesciowo przez trojkaty, ale to nie jest dobre, bo tak naprawde to jest zdrada akceptowana przez partnera. sexs bez milosci? fizyczne zaspokojenie? moja ukochana moze dac mi wszystko czego potrzebuje, mam nadzieje ja rowniez daje jej wszystko czego potrzebuje. caly czas staramy sie rozwijac, nasz zwiazek sie przeobraza... ostatnio nawet zastanawialismy sie nad idea trojkata. rozmawialismy o tym dosc dlugo, ale o ile moglbym sie zmusic do tego dla mojej ukochanej jezeli naprawde by tego chciala, wiem ze nie byloby miedzy nami tak jak dawniej... czy byloby to 2mk czy 2km to i tak byloby zle... nawet jezeli slonce moje chcialoby to zrobic z 2-ma dziewczynami, o czym czasami [przyznaje sie szczerze] fantazjuje, to wiem ze pozniej mialaby wyrzuty sumienia ze mi na to pozwolila, a ja ze ja zdradzilem. takze - ZADNYCH TROJKATOW!! zastanawialem sie, czy wolalbym sie zgodzic na trojkat czy przymknac oko na to ze moja dziewczyna mnie zdradza. i doszedlem do wniosku ze jezeli by postawila tak sprawe, przestala by byc moja dziewczyna w tej samej sekundzie. ale... hm... co by nie mowic zycie toczy sie dalej... kolo fortuny kreci sie czasami w zadziwiajacy sposob... kto wie moze kiedys jednak nadejdzie taki moment, ze jednak tak zrobimy? mam tylko nadzieje ze nigdy nie zapomne tego, co tu dzisiaj zapisalem... pamietajcie trojkaty prowadza do rozkladu *prawdziwego* zwiazku. trzymajcie sie swojego ukochanego/ukochanej. Jezeli myslicie o trojkacie, powinniscie sie najpierw zastanowic dlaczego? moze to cos w waszym zwiazku szwankuje? odpowiedzcie sobie szczerze...
  • remi007
  • ( Admin )
  • Offline
  • Wkręcony
  • Posty: 33

12/05/2006 22:47 #83829

w moim zwizku wszysko jest w porzadku, ale nie oszukujmy sie, zna ktos super szczesliwa pare po 10 latach, 15, 20 bycia razem?/ ja nie, i pozniej nie ma ognia, ani milosci, tylko jest poprostu jestesmy razem super, noa le chyba zwiazek nie opiera sie na tym, dlatego czasami jesli podkreslam to caly zcas OBIE STRONY tego chca, to nci nie stoi na przeszkodzie, w takich przypadkach seks i jego urozmaicenia moga ozywic zwiazek, wspolne zycie, kazdy seksuolog to potwierdzi.
My poprostu o tym myslimy sobie, bo lubimy eksperymentowac, udziwniac, poprostu oboje mamy ogromne temperamenty i bardzo udane zycie seksualne, niczego co robie, czy zrobie z nim nei ebde zalowac. to jest dla nas.
  • DZIDA
  • ( Gość )

12/05/2006 23:18 #83830

DZIDA napisał:
w moim zwizku wszysko jest w porzadku, ale nie oszukujmy sie, zna ktos super szczesliwa pare po 10 latach, 15, 20 bycia razem?ja nie

A ja znam. Gruchają jak gołąbki po 15 latach małżeąstwa. Ja jestem 4 po ślubie i wszyscy sie dziwią, ze sie przytulamy, trzymamy za ręce itd

DZIDA napisał:
My poprostu o tym myslimy sobie, bo lubimy eksperymentowac, udziwniac, poprostu oboje mamy ogromne temperamenty i bardzo udane zycie seksualne

Hmm, moje życie seksualne okresliłabym jednym słowem -REWELACJA! Owszem też eksperymentujemy, ale robimy to w zupełnie inny sposób i przede wszystkim robimy to bez towarzystwa.
Nie neguje twojego wyboru, bo to twoje życie imtymne, ale zwróć uwagę, ze niewiele jest takich par jak wy.
  • j
  • ( Gość )

12/05/2006 23:21 #83831

j napisał:
Gruchają jak gołąbki po 15 latach małżeąstwa. Ja jestem 4 po ślubie i wszyscy sie dziwią, ze sie przytulamy, trzymamy za ręce itd


hmm no wiesz to tak mzo ewygladac z boku, jak jest w srodku nic nie wiadomo i dokladnie miedyz nimi tot ylko oni wiedza.
Ale jasne, kazdy ma sposob na swoje szczescie.
  • DZIDA
  • ( Gość )

12/05/2006 23:40 #83832

hmm no wiesz to tak mzo ewygladac z boku, jak jest w srodku nic nie wiadomo i dokladnie miedyz nimi tot ylko oni wiedza.

A Ty wiesz jak to wyglada w srodku? Tez nie. Mysle, ze j jest starsza, w zwiazku z czym sila rzeczy czesciej ma do czynienia z parami o dluzszym stazu:). I gdyby bylo tak, jak Ty mowisz, to po tych 10 latach pasowaloby powiedziec sobie do widzenia i szukac nowych przygod. Byc moze to jest czyjas droga do szczescia, ale na pewno nie moja.
  • Karusia
  • ( Admin )
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 2732
::Ładnej kobiecie do twarzy z pięknym grzeszkiem::

12/05/2006 23:54 #83833

karusia_20 napisał:
Mysle, ze j jest starsza, w zwiazku z czym sila rzeczy czesciej ma do czynienia z parami o dluzszym stazu:).

I ma też staż małżeąski ze wszystkimi jego wadami i zaletami...Do tego widziała już nie raz jak takie związki się koączą i z jakich przyczyn, a takze wie jak ewoluje miłość w związku. Przyzwyczajenie nie zawsze jest czynnikiem trzymającym taką parę. Każy ma swój własny sposób na życie. Dla jednych jest to szukanie ciągle nowych wrażeą (trójkąt. grupowy), a inni są monogamistami i już.
  • j
  • ( Gość )

12/08/2006 17:15 #83834

O raaaany:///
Jakoś aż mi się słabo robi jakbym miała patrzeć jak M“J mężczyzna który KOCHA MNIE robi to na moich oczach z kimś innym!!!! aaaa..:///
Chyba tez zyję w sredniowieczu, ale dla mnie seks to również cos głębszego... uczucia...jeśli jestem już w związku z kimś kogo kocham to dzielę te uczucia tylko z NIM...
Fantazje fantazjami... ale w rzeczywistości to, że mój mężczyzna całowałby się, przytulał i pieścił z inną kobietą byłoby dla mnie .... nie wiem nawet jak to powiedzieć...
Ale to jedynie moje skromne zdanie.................
  • spoonmaster
  • ( Admin )
  • Offline
  • Zakorzeniony
  • Posty: 475

12/09/2006 02:15 #83835

spoonmaster napisał:

Chyba tez zyję w sredniowieczu, ale dla mnie seks to również cos głębszego...


Dziewczyny!!
No kurna co Wy tak z tym średniowieczem??
Wstydzicie się swoich poglądów czy jak??Naprawdę uważacie,że dzielenie się swoją najgłębszą intymnością z JEDNĄ JEDYNĄ NAJBLIŻSZĄ NA ćWIECIE OSOBĄ jest czymś przestarzałym i nie praktykowanym w naszych czasach??
Ja uważam że niewielki odsetek ludzi szuka większych wrażeą przez poligamiczne praktyki,ale większość jest monogamistami.
Nie mam nic do ludzi którzy bawią się w trójkąty,czworoboki czy inne kombinacje.Dopóki mnie to nie dotyczy,to niech sobie robią co chcą.
Ale do ciężkiej anielki nie wmawiajcie mi,że żyję w średniowieczu,bo nie chcę żeby brało mnie dwóch facetów na raz z obu stron!!

P.S.Tym bardziej tekst o średniowieczu jest nietrafny,ponieważ to właśnie średniowiecze było jedną z epok w których dokonywało się mnóstwo przeróżnych,czasem wręcz nie do pomyślenia na dzisiejsze gusta praktyk.Naprawdę można się zdziwić..

Może coś więcej na ten temat, bo mnie zaintrygowałaś-J
  • convahlia
  • ( Admin )
  • Offline
  • Tubylec
  • Postać radosna
  • Posty: 216
\"maybe you can touch the taste by the sense of smell..?\"

12/09/2006 11:40 #83836

ja bym bardziej powiedziala ze wiek XVII i XVIII w koncu w tedy zyli najwieksi amanci i "zboczence"..w dobrym tego slowa znaczeniu, tj casanova, de sade, don juan...oni robili rzeczy, ktore teraz przprawiaja nas o zawrot glowy...ich filozofia byla jedna, tylko seks daje szczescie, w przypadku de sade seks zbiorowy o niewyobrazalnie perwersyjnym charakterze, casanova wielbil trojkaty, don juan...hmmm to w sumie literacka postac no ale uwodziciel pierwsza klasa, wiec mysle, ze to bardziej przebija sredniowiecze, aczkolwiek convalia ma racje, bo sredniowiecze kojarzy nam sie z taka bogobojnoscia itp a wcale nie bylo tak do konca.
  • DZIDA
  • ( Gość )

12/09/2006 11:42 #83837

no ja nie czuje sie jak w sredniowieczu. po prostu dla mnie - jesli juz jestem w zwiazku - to sex i milosc nie sa rozdzielne. to juz nie jest bzykanie dla sprotu; kochamy sie z milosci. to co sie dzieje w lozku dzieje sie jako wynik naszego uczucia i dlatego nie wyobrazam sobie, zeby w to miejsce, gdzie milosc znajduje swoje fizyczne odbicie - wprowadzic kogos z zewnatrz.
nie jestem zadna purytanka - poza zwiazkiem jestem otwarta na eksperymenty. gdybym byla wolna, to okej - moze i by mnie pociagaly trojkaty, czworakaty i dziesieciokaty, chociaz nigdy w czyms takim nie uczestniczylam, ale nie jest to dla mnie odrazajace i jestem sobie w stanie wyobrazic to jako zrodlo nie lada uciech. ale uciech FIZYCZNYCH.
a sex miedzy mna i moim partnerem to juz nie jest dla mnie tylko sprawa fizycznosci i erotyki. i nie wyobrazam sobie zebym teraz - bedac szczesliwie zakochana - mogla sie dac dotkanac w TEN sposob innemu facetowi.
jeszcze zanim bylismy razem zdarzalo nam sie grywac ze znajomymi w rozbieranego pokera, ale odkad jestesmy razem zgodnie odmawiamy kiedy pojawiaja sie takie propozycje, bo teraz nasza seksualnosc zostala zamknieta przez milosc w malym pomieszczeniu gdzie nie ma miejsca dla swiadkow.
i wiem, ze niektorzy moga patrzec na to inaczej, ale ja nie potrafie.
  • feronique
  • ( Admin )
  • Offline
  • Tubylec
  • Posty: 205

12/09/2006 11:49 #83838

Ja wiem na czym sie opiera nasz zwiazek, to zaufanie i milosc,my naprawde sie bardzo kochamy, i robilismy juz rzeczy wiele rzeczy, ale szczerze mowie, i to z mojej strony nie wiem jak z niego, ze gdyby nie seks, nie bylibysmy tak bardzo szczesliwi, mamy o czym gadac, mamy wspolne zainteresowania, uwielbiamys ei wyglupiac razem, ale nasz zwiazek nabral by charakteru rodzenstwa, wiec tos eks budziw nas namietnosci i pozadanie, ktore przeciez w kazdymz wiazku jest bardzo wazne, bo nei wierze, ze bylybyscie w zwiazku, w ktorym owszem kochacie partnera ale on nagle przestaje was pociagac fizycznie, ja sobie tego nie wyobrazam, wiec staramy sie zeby seks byl naszym mistycznym wyniesieniem ponad cialo, trojkat wzburzalby jeszcze wiecej emocji, u mojego chlopaka straszne podniecenie i zazdrosc co by sie laczylo w wielki ogien...wiem ze to zalezy od ludzi, no my tacy jestesmy i jestem z tego powodu bardzo szczesliwa, on tym bardziej.
  • DZIDA
  • ( Gość )

12/09/2006 15:57 #83839

oj, ja nie neguje roli seksu w zwiazku, bo u nas jest on takze bardzo wazny. zreszta uprawialismy go juz zanim bylismy razem i tez nie wyobrazam sobie bycia z kims bez wspolzycia, albo ze wspolzyciem, ktore jest takie sobie.
ale nasz seks odkad jestesmy razem nabral intymnosci. inaczej wyglada teraz, inaczej kiedys. kiedys byl otwarty i tak samo jak wtedy bylo dla nas bez znaczenia to, czy jestesmy swoimi jedynymi partnerami tak samo pewnie zgodzilibysmy sie na trojkat. ale tak jak mowie - dla mnie w seksie ktory jest wyrazem milosci nie ma juz miejsca na osoby trzecie.
  • feronique
  • ( Admin )
  • Offline
  • Tubylec
  • Posty: 205

12/09/2006 21:22 #83840

J - to specjalnie dla Ciebie:))

"Co do zboczeą...ćredniowiecze było jedną z najbardziej "brzemiennych w skutkach"epok co do rozwoju wszelkich sposobów seksualnych praktyk i dewiacji..Może dlatego że była to mocno zakłamana epoka pod tym względem i prowadziło to do kombinowania:].Nawet duchowni całkiem jawnie mieli swoje kochanki...Przykłady?
1)De Sade wcale nie był pierwszym jeśli chodzi o sado maso.Przecież on to tylko tak naprawde zebrał i spisał na podstawie swoich doświadczeą(męczył prostytutki chociażby).Ale sado maso wystepowało o wiele wcześniej.Już w 1400r. przez Europe przechodziły procesje umęczonych grzeszników,które biczowały się i tłukły czym popadnie.Zdziwilibyście się jak liczne one były...I jak chętnie łazili tam panowie,bo grzeszne kobitki łaziły nago.
2)Rozkwit seksu o dziwo zawdzięczamy również dwóm różnym aspektom wiary-sektom i kościołowi.Tzn.Mało kto wie ale największym burdelem w Europie do 1500 roku mogło pochawalić się Opole przy kościele Franciszkanów.Tam wprowadzono pierwszy udokumentowany w Polsce striptease:).Panowie przychodzili,gapili się i mogli wyjść do czegoś co dzisiaj nazwalibyśmy dark roomem.A nawet Krzyżacy mieli swój domek uciech.W Malborku:].Sekty np.takie jak Szulamitów nastawione były na wieeeelką frajdę z seksu.Szulamici głosili że Komunie przyjmować można nawet w formie...fellatio(chyba nie muszę tłumaczyć;))Co też skrzętnie robili.Szulamitki znane były jako ekshibicjonistki i miłośniczki seksu grupowego.Tylko że grupowy pod tym względem określilibysmy jako stadny...bo grupy to już troche skromne określenie;).
3)Fetyszyzm-"w średniowieczu np. obowiązywał taki nieco perwersyjny zwyczaj,że dama nosiła przez jakiś czas pod ubraniem jabłuszko, tak aby stykało się z gołym ciałem, a gdy przesiąknęło jej zapachem, dawała je swemu rycerzowi na wyprawę, aby mógł sobie odświeżyć jej wspomnienie. Wprawdzie słowo odświeżyć brzmi tu nieco ironicznie - wszak nie istniały dezodoranty, proszki do prania, myło się z rzadka,a prało sukienki jeszcze rzadziej,wspomnienie w jabłuszku zapewne było więc wyraziste i intensywne.Można przecież też wspomnieć Japonię z tamtego okresu-trochę egzotyki:biały kark gejszy - dla Japoączyka to miejsce na ciele kobiety, co najmniej tak interesujące, jak w naszej kulturze głęboki dekolt. Dlatego gejsze układały kimono w specjalny sposób, tak aby odchylony kołnierz ukazywał szyję i kawałek karku. Dodatkowo miejsce to malowano, tak jak twarz, białym pudrem.
5)Łaźnie były mocno kodeukacyjne...to co tam się wyprawiało mogło przysporzyć bólu głowy.....Było pare Kobiet typu Famme Fatalle.Wywalały mężów do Jerozolimy a same otaczały się kwiatem rycerstwa i trubadurami...No a związki homoseksualne?Norma.Połowa szpiegów na dworach królewskich była w tym fachu tylko dlatego,bo ktoś miał haka na nich że kochają inaczej.Sam Władysław Warneączyk przed słynną bitwą zebrał Kwiat Rycerstwa w namiocie.Impreza była taka że dobrze iż faceci nie rodzą,bo połowa dzieci byłaby szczekająca albo zorientowana tylko na chłopców.I byłoby po dynastii....Wspomniany Casanova..w Wenecji jego 3 najbardziej"dziwnymi" podbojami były: ćwinka - jak sam pisał w pamiętnikach,kiedy trzymany był w niewoli we Florencji. Krzaczki - kiedy to więźniowie w Rzymie ocierali się penisami o listki drzew które wchodziły przez kraty(lochy były nisko usytuowane) czy hmm...Inkwizycja nie lubiła go tak bo oprócz tego,że zakonnice były na jego tapecie w dniu powszednim(a inkwizycja nie lubiła jak im ktoś towar podbierał) to jeszcze Casanova chwalił sobie bardzo seks w Kościele jako miejsce "boskich uniesieą"...
Troche tego jeszcze było...ale za wiele do pisania:]"

P.S.Niestety sama nie jestem taka mądra;)Ale z racji iż Mój W.:* jest fanatykiem historycznym czasem więc opowiada mi to i owo o pewnych epokach.Stąd też powyższy materiał:]

Pozdrawiam!!
  • convahlia
  • ( Admin )
  • Offline
  • Tubylec
  • Postać radosna
  • Posty: 216
\"maybe you can touch the taste by the sense of smell..?\"

12/09/2006 21:43 #83841

convahlia napisał:

1)De Sade wcale nie był pierwszym jeśli chodzi o sado maso.Przecież on to tylko tak naprawde zebrał i spisał na podstawie swoich doświadczeą(męczył prostytutki chociażby).Ale sado maso wystepowało o wiele wcześniej.Już w 1400r. przez Europe przechodziły procesje umęczonych grzeszników,które biczowały się i tłukły czym popadnie.Zdziwilibyście się jak liczne one były...I jak chętnie łazili tam panowie,bo grzeszne kobitki łaziły nago.
Pozdrawiam!!


Takie male sprostowanie, biczowanie siebie, to jest masochizm, a sado maso, to jest odczuwanie przyjemnosci z ponizania kogos, lub jak ktos poniza nas.
  • DZIDA
  • ( Gość )

12/09/2006 23:05 #83842

Występują obydwie formy.Panie sprawiały sobie przyjemność tłukąc się po piersiach na ten przykład.Panowie którzy je tłukli tudzież się gapili mieli z tego również przyjemność.Chyba jasno napisałam?:].Sado-maso jak ulał.Występuje i sado masochizm i masochizm.Nieprawdaż?
Trochę się czepiasz mało istotnych szczegółów:p

Napisałam ogólnie ponieważ moja wypowiedź dotyczyła parotysięcznej krucjaty.Wiadomo chyba,że nie każdy szedł i tłukł sam siebie;)Znalazło się paru chętnych wśród tych załóżmy 6 tysięcy którzy nie omieszkali poobijać trochę sąsiadów mając niezłą radochę z ich cierpienia.
Takie małe sprostowanie:p
  • convahlia
  • ( Admin )
  • Offline
  • Tubylec
  • Postać radosna
  • Posty: 216
\"maybe you can touch the taste by the sense of smell..?\"

12/27/2006 23:18 #83843

Hej to znowu ja. Na święta przyjechał z Irlandii mój znajomy, zaprosiłem go na pogawędkę przy kawie.Moja dziewczyna oczywiście od razu się przebrała w bardziej wyzywające ciuszki co Krzychu zauważył i skomentował -mówił że tylko polskie dziewczyny są sexy i że od 7 miesięcy tylko praca i praca. W kuchni moja dziewczyna na ucho zaproponowała trójkąt -powiedziałem nie,to ona na to że zrobi to sama... i zaczęła się zachowywać wyzywająco -cóż miałem zrobić-znowu skoączyliśmy w trójkę...

12/27/2006 23:36 #83844

najwyrazniej tego sam chcesz w glebi duszy.. bo gdybys nie chcial sie nia dzielic to bys sie na to nie zgodzil... :|
  • anonim
  • ( Admin )
  • Offline
  • Świeżaczek
  • Posty: 3341

12/27/2006 23:40 #83845

Zgadzam się. Nigdy nie zgodziłabym się na trójkąt, gdybym tego nie chciała. Wolałabym zakoączyć taki związek, niż żyć od szantażu do szantażu... Jeśli nie zrobisz tego ze mną w trójkącie to zrobię to z nim sama... Jakoś nie widzę miłości do Ciebie w zachowaniu Twojej dziewczyny
  • Fredka
  • ( Gość )

12/27/2006 23:42 #83846

i to ma byc wielka milosc? ona cie kocha czy kocha seks z tobą + ktos jeszcze... DLA MNIE TO CHORA SPRAWA...
  • cannella18
  • ( Admin )
  • Offline
  • Wkręcony
  • Posty: 87

12/28/2006 01:22 #83847

szalonyjarek napisał:
-cóż miałem zrobić-znowu skoączyliśmy w trójkę...

heheh coo ?? czlowieku a ty ile masz lat? jestes naprawde tak ubezwlasnowolniony psychicznie i fizycznie, ze ONA mowi idziemy do lozka w trojke i koniec a jesli nie idziesz to ja pojde sama ????? dla mnie laska jest nienormalna a ty przy okazji jestes jej ofiara. jak sie czegos nie chce i nie czuje to sie tego nie robi. a jak sie robi cos wbrew sobie i ku swojej milosci to, to jest gowno a nie milosc sory troche smieszny dla mnie jestes z tym stwierdzeniem na koniec. ja nie mowie ze kazdy kto leci w trojkata jest nienormalny, sa ludzie i maja swoje potrzeby - ja takich nie mam i nie potrzebuje. juz wczesniej sie wyrazilam na ten temat. ale akurat oceniam ta sytuacje pffff bez kitu smiech na sali. wspolczuje ci czlowieku.
  • aaliyah-21
  • ( Admin )
  • Offline
  • Zakorzeniony
  • Posty: 450
Każdy ranek daje szanse, by wieczorem powiedziec: to był szczęśliwy dzien...

01/06/2007 20:35 #83848

trojkat? nei dzieki.. jak ktorys z partnerow potrzebuje jeszcze innej osoby to znaczy koniec zwiazku..
  • mygnonik
  • ( Admin )
  • Offline
  • Wkręcony
  • Posty: 34
".. Gdy się ma szczęście ,które sie nie trafia... "

01/06/2007 22:39 #83849

mygnonik popieram. Jeśli jestem z ukochaną osoba i jest nam razem dobrze, nie koniecznie chodzi tu o kwestie seksu to nie potrzebujemy osób trzecich. Kochamy siebie i nie są do tego potrzebne osoby trzecie. A szantaż?? Matka co za kretynizm! Dostałaby taka osoba ode mnie w twarz. Bo to nie jest dojrzałe podejście. Dojrzałość to zrozumienie.
  • karma
  • ( Admin )
  • Offline
  • Przyspawany
  • Posty: 1751

01/07/2007 14:25 #83850

no tak.. to tez zalezy od ukladu i relacji w zwiazku.. bo jesli to tylko seks i jesli obojgu to odpowiada to neich sobei eksperymentują.. ale nie wyobrazam sobie trojkatow w powaznych zwiazkach.. nie ma to dla mnie racji bytu bo ten niby "zwiazek" i tak nie przetrwa...
  • mygnonik
  • ( Admin )
  • Offline
  • Wkręcony
  • Posty: 34
".. Gdy się ma szczęście ,które sie nie trafia... "

01/12/2007 20:04 #83851

szalonyjarek - wez zmien ta laske, bo jest ona bardziej niz dziwna... chyba, ze chcesz do konca zycia robic to "w trojkacie"... :/
Przyznam, ze dziwie sie bardzo takim osobom, spoko wszystko dla ludzi - owszem, ale z umiarem...
Nie wyobrazam sobie przezywac tak intymna rzecz jaka jest seks z kimkolwiek innym niz moj facet ktorego kocham nad zycie... Osoby decydujace sie na taki oborot sprawy wydaje mi sie, iz nie sa zadowolone ze swojego wspolzycia i po prostu wykreacaja sie "trojkatem" zeby cos urozmaicic, zeby bylo "ciekawiej"... bez sensu... sa inne sposoby zeby bylo ciekawiej...
  • Kasieq
  • ( Admin )
  • Offline
  • Tubylec
  • Posty: 114

03/12/2007 10:52 #83852

Witam! Rozstaliśmy się z moją dziewczyną... To było skazane na niepowodzenie... Spotykam się teraz z inną dziewczyną ale jeszcze nie byliśmy w sytuacji intymnej... Mam nadzieje, że będzie normalniej...

Odp: Trójkąt 03/12/2007 15:54 #83853

Oby nie miała takich "potrzeb" i obyś Ty nie dokładał się do tej "nienormalności" tym razem. Jeśli się myśli o związku poważnie, to do takich sytuacji się nie dopuszcza.
  • Reese
  • ( Admin )
  • Offline
  • Administrator
  • Bloody Root
  • Posty: 3359
:* :* :* :* :* :* :* :* :* :*
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: admin, admin, admin, admin, admin
Wygenerowano w 2.64 sekundy
You are here: Home | Forum