lekka.pl

Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Książki o narkomanii.
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Książki o narkomanii.

Książki o narkomanii. 12/21/2004 00:43 #920

"Heroina", "My, dzieci z dworca ZOO", "Pamietnik narkomanki" i wiele innych. Książki teoretycznie pisane dla przestrogi. Ale czy to sie sprawdza? Wielokrotnie słyszałam, ze osoba, która czytała dajmy na to "My, dzieci..." zaczeła próbować.
"My, dzieci z dworca ZOO" i "Pamietnik narkomanki" są (moim zdaniem) ewidentnie pisane dla przestrogi. Jednak taka "Heroina"...? Zawikłana, pisana dziwnym językiem. Ale opowiada o człowieku, który miał dosyć poważną pracę i ciagle brał.
"My, dzieci..." to również specyficzna ksiązka. Już pod jej koniec robiło mi sie niedobrze. Od opisów strzykawek, brania.
A "Pamietnik narkomanki" był wg mnie bardzo błachy. Krótka i prosta historyjka. Oczywiście - można doszukiwać się wewnetrznego i zewnętrznego cierpienia bohaterki, ale do mnie ta książka nie bardzo przemowiła.

Kto czytał, co sądzi i co na nim zostało po takiej lekturze?
  • Lena
  • ( Gość )

12/21/2004 00:44 #17260

Nie ma sensu pisać książki z przestrogą "Nie róbcie, bo nie wolno". Od takich predzej zaczelabym ćpać niż od takiej Heroiny. Uważam Heroine za książkę co najmniej świetną, gdyż pisana bardzo ciężkim, psychodelicznym językiem, choc taka krociutka, byla tak rzeczywista, realna, ze widzialam to wszystko tuz obok mnie.
Natomiast ulubioną tego typu książką była dla mnie Kokaina Rosiek. Najbardziej podobało mi się to w jakich okolicznościach skoączyłam ją czytać. Bardzo depresyjnych, wracałam z Krakowa do domu (a jest to jakies 600 km) autostrada, zachodzące słoące, pomaraącz wszechobecny. Żyjąc w innym świecie na tylnym siedzeniu samochodu, książka niesamowita choć mniej znana od Pamiętnika Narkomanki.
  • Villete
  • ( Gość )

12/21/2004 19:26 #17261

Czytalem tylko "Pamietnik..." Rosiek, ksiazka ciekawa, jednak nie potrafila zaangazowac mnie w dramat tej dziewczyna, ktory podobnie jak sprawa narkomanii pozostaje dla mnie niemal obcy i daleki. Szkoda, moze jeszcze nie doroslem do tego typu tekstów.

Czy lektura takiej ksiazki moze sprawic, ze czytelnik siegnie po narkotyki? Trudno odpowiedziec na to pytanie jednoznacznie. Bardzo wiele zalezy od czlowieka, od tego jak silny jest psychicznie na przyjmowane tresci, od tego czy jest madry zyciowo, jaka jest jego sytuacja rodzinna, spoleczna... moze sie zdazyc, ze siegnie by sie przekonac ze to prawda, a mozze - dajac wyraz mlodzienczego buntu - siegnie na przekor, by pokazac, ze tak nie jest, a moze pragnienie doznania bedzie silniejsze od rozsadku i racjonalizmu?
Zaznaczyc trzeba jednak, ze wszelkie stwierdzenia negujace sens takich ksiazek, pojmujacych je jako zrodlo siegania przez mlodych po narkotyki - z czym spotkalem sie w jednym z wywiadow - sa daleko przesadzone.
Mysle, ze warto te skiazki przeczytac, chocby ze wzgledu na ich role jaka odegraly w zyciu wielu mlodych.
trzymajta!
  • smok
  • ( Admin )
  • Offline
  • Szarak
  • krakowianin
  • Posty: 15
Corragio!

12/22/2004 00:55 #17262

Moją pierwszą ksiażką o takiej tematyce była "My dzieci z dworca Zoo". Fakt. Dla mnie jako 12 latki była ona szokująca. Ale jakoś tak wtedy mój mózg nie odebrał tego jako przestrogę, czy też zachętę do eksperymentowania. Przeczytałam ją, przeczytałam również pamiętnik narkomanki, który był dla mnie poprostu taką dramatyczną historią. Ale nie trafił do mnie tak jak wcześniej opisana książka. Przeczytałam obydwie książki i nie sądzę, by mnie to czegoś nauczyło. Nie zachęciło mnie równierz do eksperymentowania z dragami. Może bardziej uświadomiłam sobię jakie ulotne jest życie, to wszystko.

IMO te książki nie są pisane jako przestroga, czy jako jakieś umoralniacze. Są pisane dla samej książki. Poprostu jest sobie dziewczyna, przeżyła dużo w życiu, ktoś to odkrywa, stwierdza, ze będzie to się świetnie sprzedawało i zaprasza na rozmowę, na podstawie której napisze książkę.

Po pamiętnik narkomanki już więcej nie sięgnęłam, ale My dzieci z Dworca Zoo towarzyszyła mi długo. Czytałam ją parę razy i z perspektywy czasu mogę stwierdzić że na róznych etapach wiekowych różnie ją odbierałam. Najpierw była tylko szokującą historią, potem dramatem wartym poświęcenia większej uwagi ,itd..

Jednak niewiadomo ile by się takich książek nie pisało, nie wydawało problem narkomanii nadal istnieje i istniał bęzie na wieki i jestem pewna, ze żaden narkoman nie przestanie brac po przeczytaniu takowej książki, żaden przymierzający się do pierwszego choćby jointa małolat jeśli bęzie chciał to zrobić, to żadna książka nie pomoże...
  • Latarka
  • ( Admin )
  • Offline
  • Wkręcony
  • Grzeczna dziewczynka o anielskim wyglądzie:Djoke:P
  • Posty: 72
Los nas osądzi,a życie ukarze...

12/22/2004 14:54 #17263

Lena nie wydaje mi się aby książki typu „Pamiętnik narkomanki” Czy „My dzieci z dworca ZOO” były pisane dla przestrogi. Zastanówmy się, kiedy one powstały. Wtedy nie pisano, aby przestrzegać. Jak mówiła Latarka - są ludzie, którzy przeszli przez piekło narkotykowe, znaleźli się ludzie, którzy się o tym dowiedzieli, a że takie książki kiedyś nie miały racji bytu (narkotyki, prostytucja nieletnich, były tematem tabu) więc spisali je, wydali, licząc na zyski. Nie ma się, co dziwić, dzieła do dzisiaj szokują i są hitem.
Dla przestrogi książkę pisała Anna Onichimowska („Hera moja miłość”) która według mnie spieprzyła sprawę na całej linii. Przeczytałam, bo wydawało mi się, że powinnam. Zachwalana przez wielu, tak bardzo podobno życiowa – okazała się wielkim niewypałem. Dla mnie to bzdury, z tej samej pułki, co „Miłość w Berlinie”. Możliwe jednak, że niektórzy odczytali ją jako przestrogę, że niektórym się podobała, że niektórzy z tej lektury coś wynieśli. Ja niekoniecznie.

„Narkomanka” Józefa Stompora nie była już tak bardzo w moim odczuciu na wyrost, jednakże również mnie nie zachwyciła. Za dużo owijania w bawełnę, jak dla mnie.
Książki, które mogę polecić to na pewno:
„Heroina” Piątka – fantastyczna. Podobała mi się nie tylko ze względu na to, co Tomasz opisywał, ale też, w jaki sposób opisywał. Psychodeliczny język pomógł w stworzeniu nastroju, który ta książka mieć powinna. I miała. Naprawdę, wszystkim fanatykom książek o tematyce narkotyków polecam.
Wspomnę jeszcze o książce napisanej przez Jane Fray pt. „W ślepym zaułku wolności”. Historia podobno autentyczna, spisana przystępnym językiem, momentami szokująca. Jedyne, co mogę jej zarzucić to cukierkowe zakoączenie, chociaż, jeśli takie doprawdy napisało życie – to nawet mogę je uznać.

Vill: Ja, co do „Kokainy” i okoliczności jej czytania mam trochę inne wspomnienia. Czytałam we Włoszech, w samym środku lata. Gorąco, upalnie, żar wszechobecny. Teoretycznie, powinno mi być trudno, przenieść się do innego świata. Jednakże Kokaina, jest na tyle innym światem, że bez problemu mi się to udało. Popieram, jeśli chodzi o uznanie dla tej książki.

Ulubionej nie mam. Wszystkie coś tam w sobie mają. Zarówno szokująca historia dzieci z dworca ZOO, która kiedyś, była dla mnie historią nad historiami. Jak i zapiski Barbary Rosiek, która jest nam, w pewien sposób, bliska. Przecież to polska rzeczywistość, polska historia, aż w koącu nasz, polski Marek Kotaąski. „Pamiętnik narkomanki” chyba każdy musi przebyć…
  • Chunxia
  • ( Admin )
  • Offline
  • Administrator
  • Zawsze obiektywnie
  • Posty: 20

02/12/2005 13:29 #17264

Czesc przeczytałam wszystkie i njabrdzije podobała mi sie "My dzieci z dworcaZOo" taka miłosc to marzenie , jesli chodzi o narkomanie ksiazka jest o zyciu i na pewno pisana dla przestrogi moze kogos ustrzegła przed tym błedem a moze kogos popchneła trudno ocenic ja moge powiedziec ze jest neizwykła historia i my ludzie zyjemy obok innych w nieswiadomosci tego co sie dzieje, takie tragedie dzieja sie pod naszym nosem a my ich nie widzimy czy nie wiemy gdzie szukac? CO do Barbary Rosiek autori "Pamietnika narkomanki" to dlamnie jets conajmniej dzwiny keidy konczy sie pierwsza czesc jest bohaterka głeboko w nałogu a w drugije juz nie jest uzalezniona w skrócie byłoby tak nie widac zasadniczej najwazniejszej przemiany jak trudno wyglada wyciagnie z nałodu itp fajna pozycja jest takze "Heroina moja miłosc" polecam
  • rianka
  • ( Admin )
  • Offline
  • Szarak
  • jestem szalona dziewczyna która wie czego chce, uwielbiam ksiazki szczególnie spakowskiego i tolkiena oraz literautre XX wieku oraz muzyke trash i heavy metalowa w szczeólnosci KATA
  • Posty: 13
I chyba czegoś tutaj nie, nie rozumiem
Szybko się uczę, ale żyŚ wciąż nie umiem
Mówili mi "śmiej się", dzisiaj każą mi płakaŚ
Wczoraj skrzydła ucięli, dzisiaj każą mi lataŚ...
Moderatorzy: admin, admin, admin, admin, admin
Wygenerowano w 1.90 sekundy
You are here: Home